Strona główna »» Aktualności » Szubienica w Wojcieszowie

Szubienica w Wojcieszowie

Pomiędzy Trzcińcem, a Polanką, na wschód od Wojcieszowa niegdyś funkcjonowało miejsce straceń. Przed laty teren ten nie był zalesiony, a miejscowa ludność dobrze wiedziała wieńczącą wzgórze szubienicę i powieszonych na niej skazańców. Zwłoki wisiały ku przestrodze nawet do dwóch lat, aż trup nie spa

Szubienica w Wojcieszowie

Pomiędzy Trzcińcem, a Polanką, na wschód od Wojcieszowa niegdyś funkcjonowało miejsce straceń. Przed laty teren ten nie był zalesiony, a miejscowa ludność dobrze wiedziała wieńczącą wzgórze szubienicę i powieszonych na niej skazańców. Zwłoki wisiały ku przestrodze nawet do dwóch lat, aż trup nie spadł. Obecnie miejsce to jest zarośnięte i trudno stąd dostrzec panoramę Wojcieszowa. Murowana szubienica w Wojcieszowie należy do najlepiej zachowanych obiektów tego typu w Polsce.

Obiekt straceńców wykonano w formie kolistej, granitowej wieży z czterema filarami. Widoczny ślad gniazd do umieszczania dębowych belek egzekucyjnych przypomina o tragediach, jakich świadkiem było to miejsce. W dniach 20 – 23 sierpnia 2009 r. przeprowadzone zostały tutaj badania archeologiczne. Pod warstwą humusu odnaleziono dwa kute ręcznie gwoździe oraz pruską monetę, wybitą w 1778 r. o nominale dwóch groszy. Wokół szubienicy powstał cmentarz, określany mianem „fałszywego cmentarza”. Ciała osób niegodnych nie mogły być złożone w ziemi poświęconej, a często były bezczeszczone, wrzucane w ziemię jak popadnie.

Powstanie szubienicy jest najczęściej datowane na pierwszą połowę XVII wieku. Okoliczności jej powstania i przeznaczenia nie są do końca znane, co przyczynia się do snucia na jej temat wielu legend. Jaką historię kryje to owiane tajemnicą miejsce?

Niektórzy powstanie szubienicy wiążą z panowaniem okrutnego właściciela dóbr wojcieszowskich - Jana, którego zbuntowani poddani wznieśli ową budowlę, poczym zaprosili swojego Pana. Do wyboru miał albo się poprawić, albo zakończy żywot. Ów jegomość zmienił swoje dotychczasowe życie, majątek swój rozdał pomiędzy biednych, a sama szubienica nigdy swego przeznaczenia nie spełniła.

Druga z kolei legenda odnosi się do pałacu w Wojcieszowie Dolnym, w którym niegdyś miała istnieć szkoła katów w XVI i XVII wieku, a szubienica miała być dla nich obiektem treningowym. Z dokumentów Archiwum Państwowym we Wrocławiu, Oddział w Legnicy wynika, że miejscowość ta podlegała pod katownię w  Świerzawie. Tamtejsi kaci w razie potrzeby obsługiwali wojcieszowską szubienicę, a Wojcieszów swoich prywatnych katów nie posiadał.

Kronika Wojcieszowa wspomina  o tym, iż 1 grudnia 1681 roku zamierzano powiesić  złodziejaszka - Gotfryda Zoellnera, jednak karę zamieniono na wieczyste wygnanie z miasta. W księdze tej wspomniana jest historia pewnej panny ze szlacheckiego rodu, która została tutaj napomniana.

Wojcieszowska szubienica wyróżniała się swoją wielkością, na tle innych w regionie. W związku z czym trudno sobie wyobrazić, aby nigdy nie została wykorzystana, jak głosi to większość opowieści.

Inne polecane szlaki

Imprezy regionalne


Kraina Wygasłych Wulkanów to nie tylko malownicze krajobrazy Gór Kaczawskich, mistyczne zamczyska, czy najbogatszy w Europie obszar występowania agatów, ale również jest to miejsce wielu wydarzeń kulturalnych, zawodów sportowych oraz imprez regionalnych...

Więcej

Newsletter

Zapisz się, aby cały czas być na bieżąco z naszą atrakcyjną ofertą.